Bloog Wirtualna Polska
Są 1 111 393 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Wpisy z IX-2007

niedziela, 12 sierpnia 2012 16:57

Nieee!

Sonia skasowała mi dzisiaj bloga.Mówi,że niechcący,nie wiem.Jutro spróbuję zrobić wszystko tak,jak było,ciekawe,czy mi się uda?Szkoda,szkoda mi tamtego.Nawet liter nie mogę tu powiększyć tak,jak w tamtym.Jutro popróbuję.

Ethel - 08.09.07

 

 

Brak tytułu

No!Na razie naumiałam się tu powiększyć litery,ale w ogóle wszystko tu jest jakoś tak głupio.Nie podoba mi się!Oj dobra tam,przyzwyczaję się.Bo ja taka głupia,szybko przywiązuję się,do ludzi,do miejsc,do rzeczy już nie.No,ale to było MOJE miejsce.Miejsce niby jest,ale inne,ja chcę tamto! buuu  buuu  oczko 

Ethel - 08.09.07

 

Waskriesienje

No,muszę dzisiaj(może jutro lub pojutrze)porobić wszystko tak,jak było.Nie chce mi się,ale przecież muszę.No bo to nie byłby przecież mój blog,bez mojej zaje...fajnej muzyki,najlepszej,jaką znam hahaha ,bez PRZEŚMIESZNYCH filmików,tych do pobrechtania się(bo nie ma to,jak zdrowy brecht,taki aż do zaplucia się hehe ),bez moich super albumów z zarombiastymi zdjęciami hehe ,no i,ocztwiście,bez blogów,które czytuję(powiem szczerze-liczę głównie na KOMCIE hahaha ).Przede mną dużo pracy.Dużo,jeśli weźmiemy pod uwagę to,że nie lubię siedzieć przy komputerze.Cóz,nie zawsze jest niedziela. papa 

09.09.07

Znowu przyszło do mnie ZADOWOLENIE(z siebie,rzecz jasna;-) (Ethel - 09.09.07)

 

No,jeszcze tylko dodać chomika,my music,parę drobiazgów,i będzie GITES(fajnie,znaczy się).Jestem z siebie zadowolona;wtedy wszystko robiła mi Sonia,teraz to ja SIAMA(dzidzia-krowa hehe ).Ale człowiek bystry jest!(w podstawówce się mawiało:jak woda w klozecie hehe )No,co ja zrobię,niektórzy(czyt.JA)tak mają i już hahaha -to mój skromny uśmiech.Dobra,jak już zrobię wszystko tak,jak było,nie będę o tym gadać,skupię się na pisaniu.Noo,bo to skupić się trzeba,ja tu o byle czym nie piszę,poważna sprawa.Bo niektórzy(widziałam!+palec w górze hehe )to takie tam,ble,ble,ble.Nie to,co ja;mądre,wyważone rzeczy.Ojej,jak mi lepiej,utwierdziłam się w przekonaniu,żem ponadprzeciętna sztuka.

Nie,no muszę to dopisać.A jak TO pamiętało,co pisałO w ramce,no,w tej"O mnie".I pamiętam dokładnie,jak było,wiem,co zmieniłam!Teraz to chyba usnę na tym krześle,taka żem zIadowolona hehe

 

Ciężko pracuję...(Ethel - 10.09.07)

...nad rekonstrukcją mojego bloga(blogusia,blogaska;-).Jeden album już zamieściłam,zaraz wstawię drugi,ten z siłowni.Niech wszyscy się przekonają,że"Pudzian"to przy mnie szczeniak.Leszcz po prostu(oj Mariusz,nie gniewaj się,to tylko ŻART;-).Zdjęć z wakacji nie wstawiam,bo po co?Już po ptakach(po wakacjach,znaczy się),a poza tym długo się to teraz robi.

Wczoraj i dzisiaj,dużo myślałam(ałaa! hehe ) o ludziach mi podobnych.Większość z tych,których znam,to ludzie,którzy prawie się nie śmieją.Ja też nie zawsze się śmieję,nie jestem taka głupia,na jaką wyglądam hehe ,ale kurczę życie jest fajne!Kulawe,pokraczne,ale fajne.Drugi raz go nie przeżyję(zależy,w co kto wierzy),trzeba cieszyć się z tego,co się ma,a nie myśleć ciągle o tym,czego się nie ma.Nie,nie jestem nawiedzona,zdaję sobie sprawę,że mam dużo szczęścia,bo mam super córę,fajnego męża,który mnie nie zostawił,mamę,która mi pomaga.Nie,w takim razie nie mogę chyba radzić nic osobom,które tego nie mają.To tak,jak osoba,która normalnie chodzi,mówi mi:

-Nie martw się,będzie dobrze.

A człowieka w końcu szlag trafia,jak słyszy to piąty,dziesiąty raz.No i znowu się"rozgadałam",i weź się w tym połap,sensu doszukaj! hehe A co tam,grunt,że ja wiem,o co mi chodzi,nie? hahaha  papa  papa 

 

Środa-akcja woda.Fajniem wymyśliła,co?(Ethel - 12.09.07)

 

Wczoraj nie pisałam,bo była Ola,upiększała mnie,nie ma sumiastego wąsa,krzaczaste brwi wyregulowane,pazury ALAGANCKIE(tak mówiła moja babcia-ALAGANCKO).A wredna Sylwia mawia:

No,jak ktoś musi,to się upiększa,ja tam nie muszę.

Mów tak sobie,mów.Następna-człowiek-WILK.

A później,Dj.wrócił i poszli my do kóz z Sonią.Sonia lubi je karmić.Ale droga,która tam prowadzi ,to straszne wertepy.Matko,jak mnie wytrzęsło.Dzisiaj,natomiast,wróciłam z SIŁKI,posiedziałam jakieś 1,5godz.i odwiozłam ją do szkoły.Wróciłam,i postanowiłam jechać na zakupy.Nareszcie mogę sama,Dj.zawsze kupił nie to,co trzeba.Wzięłam ze sobą mamę,,trochę ją"przegoniłam",bo sklep,do którego szłam(aaa,zauważyłam,poprawiam),tzn.jechałam,jest trochę daleko.Mi tam rybka,ja siedzę hehe .Nie,powolutku jechałam.A wiecie co?Głupio to zabrzmi,ale ja,jak jadę tym wózkiem,czuję się,jakbym była zdrowa.Naprawdę!I wydaje mi się,że w każdej chwili mogę wstać,i pójść sobie sama.A może i mogę,tylko zapomniałam?Sonia tak mówi:

Mamo,Ty umiesz normalnie chodzić,tylko zapomniałaś!

A może to wszyscy wokół nie chodzą normalnie?Nie,dokończę to,o czym myślałam.Patrząc więc, na idących ludzi,myślę sobie:

-Jejku,jakie to łatwe;lewa,prawa,lewa,prawa.I GLEBA(u mnie tak jest) hehe .Nie,ja naprawdę wierzę w to,że się jeszcze przejdę,jestem o tym przekonana,

Idę nadrobić hydro braki,bo jak gdzieś wychodzę,to nie piję NIC. całus  papa 


13 września 2007 
 

(Ethel - 13.09.07)
Jestem zła,bo blog mi się"rozjechał".Jakiś taki szeroki,nie widać tego,co jest po prawej str.Kiedyś już tak się zrobiło,a po jakimś czasie było normalnie.Wkurza mnie czasami to,że taka ciemna jestem.Jeśli chodzi o komputery,oczywiście.O wiele rzadziej teraz siadam,żeby popisać,czy poczytać.I jakoś mi tego nie brakuje.Mówiłam już;nie przepadam za siedzeniem przed KOMPEM.Dopóki nie miałam wózka,cierpiałam na nadmiar czasu,z którym nie było co robić.Teraz śmigam po zakupy,po Sonię,na spacerki-przejażdżki z Dj-em,jak jest w domu.A ludzie w sklepach jacy dla mnie mili,jak pomagają!Miło.A dzisiaj w sklepie wjechałam w półkę z dipami.Tymi do chipsów.Kurde,a były w słoikach szklanych!Ale,na szczęście ,się nie potłukły.Zrobiłam przygłupiastą,niewinną minę,i wychrypiałam przepraszam do pana z obsługi.Jaki człowiek miły potrfi być!Dajcie spokój! hehe Dobra,kończę,muszę LUKAĆ na Sońkę,jest na dworzu. papa  papa 

 

Fersdej.  (Ethel - 14.09.07)

Jaki dzisiaj humorek mam!Muszę chodzić później na siłownię,a nie zrywam się,jak głupia,przed 6.Tak zawsze chodziłam,bo rano mniej ludzi,a ja się siebie wstydziłam.Jaka głupia!Teraz tam się nie wstydzę.No bo czego?Jestem,jaka jestem,i już hehe Ja tam nie przychodzę się"lansować",przecież to widać,nie?A i tak wszyscy Oni,to dla mnie"leszcze" hehe 

A humorek mi dzisiaj zwyżkował,że ho ho!Rżałam z byle czego,aż nie mogłam ćwiczyć.Ja tak mam;rozśmieszyć mnie,to moment,ale weź się później,człowieku, uspokój!I chodzę taka PZU(P...nięty Zawsze Uśmiechnięty-tak mówi o mnie mój WŁASNY mąż).Nie,nie zawsze jestem happy(też jestem t y l k o człowiekiem,chociaż tego nie widać hehe ),miewam dołki,i strasznie wtedy"mędzę",czasem porozpaczam,kiedy najdą mnie myśli o mizerii życia,normalnie,jak każdy.Inaczej tylko chodzę(Ministerstwo Śmiesznych Kroków-patrz Monty Python).I w takie dobre dni(e?),wydaje mi się,że mogę WSZYSTKO,że mój obecny stan,to nic takiego.Lubię się tak czuć.Idę więc przerzucić tonę węgla,a co mi tam!Mogę,muszę się tylko zmusić,wmawiam sobie,że nie dam rady hehe .To NARKA,HEJKA,krejzole hehehe , całus -a co mi tam!

 

Subbotu. (Ethel - 15.09.07)

A wczoraj była skucha.Napisałam FERSDEJ,a był FRAJDEJ;-)

Siedziałam sobie przed chwilą,słuchałam na You Tube piosenki,która mnie trochę śmieszy."Relax take it easy".Matko,że też facet może mieć taki głos?To ja mam pewnie więcej testosteronu.Ja nie umiem tak cienko piać.Umiem za to ryknąć,meneli naśladować,takie tam,typowo kobiece sztuczki hehe .A to w ogóle ciekawe,zauważyłam,że im większy facet,tym cieniej może piać.Michał(trener z siłowni),który jak zacznie śpiewać,to nie mogę ćwiczyć ze śmiechu(jaka ja miła,nie?).No dobra,przyznam się;Michał mówi do mnie PROSZĘ PANA wrr Ale poza tym to fajna babeczka z tego Michcia hehe Wstawię później tą piosenkę,żeby było wiadomo,o co chodzi.

Pojechałam wczoraj do szpitala wózkiem odwiedzić znajomego.Szpital niedaleko,jakieś 5km.ode mnie.Może 4 km?Nie wiem dokładnie,nie mam w ogóle wyczucia odległości.Tak cieplutko,fajnie,a ja tak się wymarzłam.Strasznie człowiek marznie,jak siedzi na wózku.No bo się nie ruszam,tylko siedzę(o,jakie odkrycie! hahaha ).Dj.rowerem,ja wózkiem.Jedziemy,a ten się pyta:

-Co tak nic nie mówisz?Jak nie Ty.

Kurde,nie mogę gadać,bo jestem skupiona na tym,żeby dobrze jechać.Widzenie moje też niedoskonałe,muszę uważać podwójnie,żeby nie wpieprzyć się w jakąś dziurę.Jeszcze później pojechaliśmy do sklepu,fajnie było.No nie,nie w sklepie,tylko w drodze do niego.

Miałam o czymś napisać,ale to jutro,już mi się nie chce,naklepałam się.A,wstawię"Relax..." papa

Uwaga,próbuję;"Relax...":

Gifcio Soni  (Ethel - 15.09.07)

Ten gifek zrobiła mi Sonia:

  

Pojechali.  (Ethel - 16.09.07)

Wszyscy,na urodziny bliźniaków.Ja nie pojechałam,bo ostatnio tak sobie się czuję,co będę siedziała jak TRUP.Jakie to brzydkie słowo-t r u p.Teraz poczyniłam to odkrycie.

A jak Sonia mi bloga upiększyła!Na moim koncie tego nie widać,mam ustawione opcje dla widzących INACZEJ hahaha .Tak,a w życiu ustawiłam sobie opcje dla inteligentnych inaczej hehe Latwiej się żyje.Ale już na jej koncie,i na Dj-a też,jest ładnie,są cegiełki,zarombiaste hahaha gify,ach ta moja zdolniacha(to po mamie,rzecz jasna.Dj.się śmieje:-Tak,a wszystko,co złe,to po mnie.No a jak!Przecież nie po mnie! hehehe )

Nie,pójdę zjem,bo wstałam już dawno,a zapomniałam o jedzeniu.Często zapominam(stąd pewnie moja słuszna waga hehe ).A może by tak   tortmartini lub piwo + kawa ?

No!Zjadłam.Nie powiem,że ze smakiem,ale coś tam w siebie wrzuciłam.A konkretnie to serek w s i o w y(o jejku,wiejski,jest taki)+2 kromki chlIba.Do jutra mi wystarczy hehe Jadłam na siłę,ROSŁÓ mi,ale twarda byłam. Ej,a może ja na coś chora jestem?Trzeba się przebadać hehe 

Dobra,może później popiszę,bo chyba znowu tak trochę bez ładu i składu.Ten typ tak ma. całus    

 

Nie mogę!   (Ethel - 16.09.07)

No,nie mogę wstawić mojej extra muzyki! hahaha Tak naprawdę wcale mi nie do śmiechu,zła jestem okropnie!I nie mogę  wstawić filmiku o moherach,za który zjechał mnie p.Antoni.A niech SE gada,mnie to smieszy(i trochę przeraża)i już!-o,jaka bojowo nastawiona,bo coś jej nie wyszło hehe Jutro może powstawiam tą muzykę,nie chce mi się już siedzieć,ile można?!Dobra,kończę,może by się POUZDRAWIAĆ? papa  papa 

5 Tiszri 5767

Przed chwilą wróciłam-zawiozłam Sonię do szkoły.Teraz czekam na masaż.Jak gwiazda;masaże,wizyty w fitness clubie,człowiek kiedyś tak nie dbał o siebie.A po masażu muszę jechać do sklepu.Kupię sobie jakiś ZAROMBIASTY antyperspirant,który 7 dni będzie TRZYMAŁ hehe .No,to mycie będzie z głowy.

Wczoraj oglądałam Kubę(Wojewódzkiego).Był u niego Marek Kondrat.Ale to fajny facet.Bo Kuby nie lubię.Dla mnie inteligencja to nie wszystko.Nie znam go,ale mam wrażenie,że u niego na tym się kończy.Bo inteligentny to raczej na pewno jest.

Będę dzisiaj znowu próbowała wstawić moją zaje...fajną muzykę,i ten filmik o moherach.Kurde, jak przepisuję te literki i cyferki,potrzebne do URL,to dosłownie nos szoruje po ekranie,ale może,mimo to,źle przepisałam?Ale to później,albo i jutro.Na razie kończę,później cÓś dopiszę,po szalonej wyprawie do markIetu(ciekawe,czy wjadę dzisiaj w jakiś regał? hahaha ). papa  papa 

Wtorek(moja mama mawia:Jak ten czas leci...)(Ethel - 18.09.07)

Ano leci,córka mi się starzeje,tylko ja nadal PIĘKNA i MŁODA hehe .Matko,rozmawiałyśmy sobie ostatnio,i mówię do niej:

-Rybko,coraz starsza się robisz,kiedyś będziesz miała męża,i pójdziesz ode mnie,od taty.

-Mamo,coś ty,ja go tutaj przyciągnę!

Tak,już to widzę.Ale to bedzie okropnie,moja córcia.Normalna kolej rzeczy,ale szkoda.Żeby tylko była w życiu szczęśliwa,zdrowa,poznała fajnego faceta.Już widzę Dj-a,jak zacznie przyprowadzać do domu chłopaków!U każdego znajdzie coś na nie.To przecież najpiękniejsza,najmądrzejsza córusia-tatusia,nikt nie będzie pewnie jej GODZIEN hahaha .Wielu facetów marzy o synu(Dj.też marzył),a jak rodzi się córka,to głupieją na jej punkcie.On zgłupiał.No i fajnie,każdy chciałby mieć takiego tatę.I jeszcze podobna jest do niego.Myślałam,że będzie DIABEŁ z pokręconymi włosami,wytrzeszczonymi ślipkami,jak u mamy.A Ona po mnie ma tylko kolor oczu,no i to,że jest dziewczynką hahaha Ech...Dzieci,dzieci...Można by o nich godzinami gadać hahaha 

Dzisiaj mam znowu dzień,kiedy to czuję się zdrowa.Śmiesznie,ledwo łazi,a czuje się zdrowa.No to dawaj,śmiejmy się z niej hehehe Wariatka.I z czego ja się cieszę?Chyba z tego,że Ania na siłowni powiedziała mi dzisiaj,że spokojnie mogę chodzić bez stanika,po co ja go noszę?Jak to po co?Dla lepszego samopoczucia,żeby mieć świadomość,że mogę go nosić.Najmniejszy z możliwych,ale jest! hahaha B.lubię tą Anię(może powinnam powiedzieć LUBIŁAM,bo taką GAFĘ strzeliła,że ho,ho hehe ),fajna jest.Idę się rzucę na chwilę,człowiek zmęczony trochIE po siłowni.A,zapomniałabym, całus  papa .

 Dzień"memły";-)  (Ethel - 19.09.07) 

Ale jestem wściekła!Nie poszłam na siłownię.Tak zimno,nie mogłam,no nie mogłam wstać.Nigdy tak nie robiłam,byłam WZOREM.Ten rok jakiś taki do...

Byłam przed chwilą w kuchni,gdzie to wypieprzyłam się,jak długa.Poleżałam sobie chwilę na brzuchu;nie mogłam wstać,ta bardziej CHROMA nie chciała się zgiąć.Leżę,leżę,i tak mnie to rozśmieszyło,ze zaczęłam rżeć.Mamusia mówi:

-No i z czego się śmiejesz?

Ja:

-A co?Mam płakać?

Ale ja jestem,nie?Nie do zajechania. hehe Oj, nauczyłam się już padać tak,żeby sobie krzywdy nie zdziełać.I tym,optymistycznym akcentem,zakończę teraz,później może coś dopiszę. papa  papa 

Dopisuję

Ale dużo czasu minęło,odkąd pisałam tamto wcześniejsze!Dajcie spokój! hehe Oj,Soni nie ma,mogę spokojnie popisać.Bo tak,to tylko słyszę komentarze:

-Mamo!Jak Ty wolno piszesz!

-Mamo,długo jeszcze?

I stoi nade mną,i mnie denerwuje.A,może by ktoś skomentował jej super gifa,którego zrobiła,i zamieściła u mnie?Byłabym wdzięczna.

Wpadłam na super pomysł.Teraz można zamieszczać na blogu filmiki.To ja zamieszczę,pokażę,jak fajnie chodzę.To może w tych do pobrechtania się? hahaha A,zaraz ponowię moje nieudolne próby zamieszczenia mojej muzyki.A może lepiej nie? hehe Oj, przecież nie trzeba jej słuchać,tak tylko zaproponowałam. hehe

Ostatnio Dj.wspominał,jak byliśmy KEDYŚ na Kaszubach,dawno to już było.Śmieszna historia,gdybym była wtedy sama,nikt by w nią nie uwierzył(znana jestem z"podbarwiania").A było to tak:Jechaliśmy"ogórkiem"(rodzaj autobusu).Wsiadamy,a tam...kierowca nader PYTOJNY,obok dziewczyna,do której się przystawiał,przed przednią szybą magnet(ofon)typu KOMBAJN,cały w mieniących się,kolorowych diodach.Droga wiejska,kręta,z MAGNETU na cały ZYCHEL leci przebój:aaa-ka-pu-pu-pu...(wiecie,o który mi chodzi,nie? hehe ).Nagle kierowca puszcza kierownicę,i zaczyna kierować...nogami,zerkając zalotnie na panienkę,która szwargotała coś po kaszubsku.Eee,ale napisane,straciło na śmieszności,to trzeba było widzieć,albo słyszeć,jak Dj.to opowiada.No trudno,ja chciałam dobrze. obrażony  

Cietwierg,albo czietwierg.Ethel - 20.09.07)

 

Och,jak ja dzisiaj odetchnęłam!Nie muszę się już martwić,poważny problem z głowy.No,może nie do końca z głowy,ale nie muszę się już tak bardzo martwić.Fajnie.

Siedzę tyłem do telewizora(tzn.do okna-oglądam,jak sąsiadka odsłoni zasłonki hehe ),ale słyszę"M jak miłość".Simona i Basia wypowiadają wojnę zmarszczkom.To ja też muszę!Zaczynam się,kurde,s y p a ć.Jakieś wory pod oczami,jakaś taka...Nie podoba mi się.To chyba,niestety,prawda.To,że brunetki starzeją się szybciej.No i co!Ale w sumie to i tak jesteśmy fajniejsze. hahaha Nie no,są ładne blondynki,ale mi,osobiście,bardziej podobają się brunetki.Takie są z"ikrą",z charakterem.To tylko moje zdanie,brunetki,oczywiście hahaha O rany,przeczytałam to,co napisałam,i stwierdzam,że b.lubię sobie POCUKROWAĆ.Pogłaskać się po kIędzierzawym ŁBIE.Ale większość chyba lubi.Czy nie?Czy jestem taka straszna?Nie,no JA?

Zmęczona już jestem,znowu się NAŁAZIŁAM,nóg nie czuję  hehe W związku z powyższEm zakończę chyba mój monolog.A,jutro jadę do szpitala,bEdzie się działo!Bo zobaczę się z Iwką-moja PSIAPSIÓŁKA,też CHORUNIA(Dj.tak zawsze mówi,jak gdzieś pojedziemy:Dajcie wódki CHORUNI,nabierze sił! hehehe ).Dobra,bo kończę,kończę,i skończyć nie mogę. całus  papa 

Się porobiło!Tzn.ja porobiłam.Ethel - 21.09.07

Zakładałam przed chwilą Dj-owi pocztę.Podkusiło mnie,i ściągnęłam program LISTONOSZ.O matko,i teraz ja też go mam,a nie umiem zrobić tak,jak było.Tak,żebym miała Outlook'a.Wtym głupim listonoszu nic nie widzę,małe litery,i w ogóle do...bani.Próbuję dalej.Proszę trzymać kciuki, papa .


Puchnę!!!Ethel - 21.09.07)

Z dumy,oczywiście.Po pierwsze zlikwidowałam tego beznadziejnego LISTONOSZA,po drugie:mam z powrotem Outlook'a,po trzecie:założyłam Dj-owi pocztę,i ona działa!!Dla kogoś"obcykanego"to śmiechu warte,ale dla mnie,dla ciemniaka komputerowego,to nie lada wyczyn.I nawet długo mi to nie zajęło(pół dnia raptem hehe ).Ale ze mnie bystra sztuka.Mój stary(pardon;TATI)mawiał:CWANA GAPA.Aż kazałam Dj-owi kupić wino.Trzeba to uczcić,nadeszLI   czasy oświecenia!

A dzisiaj to pojeździłam!Nawet w faceta wjechałam.Ale to była EWIDENTNIE jego wina.Muszę kończyć,dziewczynki już nade mną stoją.I weź tu się,człowieku,nie denerwuj,eeech.

Szabat;-)(Ethel - 22.09.07)

Fajnie spędziłam dzisiaj dzień.Wyszliśmy z Sonią na basen po 11,a wróciliśmy przed 18.Taka zmęczona byłam,że nie wiem.Nie wiem co to jest?Przecież ja siedzę na tym wózku,to czym się tak męczę?Albo to siedzi gdzieś w psychice,albo może to dotlenienie tak działa?Nie wiem.Bo naprawdę mnie b.bolą nogi,tak jakbym się nałaziła.To musi być w psychice.Fajnie,b.fajnie z tym wózkiem.Nie ukrywam,że wolałabym na nogach,ale co?Jest,jak jest,i nie ma co płakać!Zanim dostałam ten wózek,strasznie byłam przybita.Dj.mówi:

-Ty się ciesz,że nie mieszkasz w Afryce(no,ale tam nie chorują na s.m,chyba dobrze pamiętam?),bo woziłbym Cię w skrzynce po pomidorach.

Jaki dowcipas z tego mojego męża oczko .

Widziałam dzisiaj bilboard,z tych przedwyborczych.No i się uśmiałam,bo było tam napisane m/w tak:

KONIEC Z WASZĄ KORUPCJĄ

Mówię do Dj-a:

-Powinno być:KONIEC Z KORUPCJĄ WASZĄ,PORA NA NASZĄ hehe 

 Kurczę,nie wiem co jest.Nie mogę powstawiać my music,filmiku o moherach.NA PEWNO wszystko dobrze wpisuję,Sex Pistols jest,nic więcej się nie dało.Nie wiem.Jak będzie brzydka pogoda,będę siedziała w domu,to popróbuję.Nie lubię,jak mi coś nie wychodzi. papa  całus 


Waskriesjenje(Ethel - 23.09.07)

Matko,człowiek taki zalatany,że nawet nie ma czasu do KOMPA usiąść.Dzisiaj znowu cały dzień łaziłam-jeżdziłam hahaha Byliśmy z Sonią na imprezie z okazji zakończenia lata,byliśmy na Open EGG Festiwalu,czyli na akcji w stylu imprez hipisowskich z lat 60.Sama impreza średnio im się udała;przyszło b.mało ludzi,ale fajnie było przypomnieć sobie lata wczesnej młodości,kiedy to namiętnie chadzałam na tego typu imprezy.Zakończenie lata fajne,dużo atrakcji dla dzieci.Sonia spędziła cały czas malując na szkle-ślicznie namalowała,wzięli na ConCurs,talent plastyczny też ma po tacie.Ja to antytalent;nie umiałam nigdy ładnie rysować,ani nic z tych rzeczy.Z resztą nie lubiłam,i nie lubię(teraz jeszcze te drętwe łapy).Ja tam zawsze czytałam,od dziecka.B.wcześnie nauMIAŁAM się czytać,i pochłaniałam,co tylko w ręce wpadło.No,i jeszcze krzyżówki.To było dla mnie najgorsze;jak przestałam móc czytać książki,rozwiązywać krzyżówki.Teraz krzyżówki pomaga mi rozwiązywać Sonia-czyta i wpisuje,za MÓZG,oczywiście,robię ja.A te łapy,no,prawa,gorsza niż oczy.Ja w ogóle nie piszę,nie mogę(jestem praworęczna,nie mogę nauczyć się pisać lewą).Cała prawa strona dużo,dużo gorsza.Dlatego też mam problem z gadaniem.Chociaż nie,jak mało mówię,to jest normalnie,jak zacznę gadać,tak,jak niegdyś,to dajcie spokój! hehehe Zepsuty magnetofon!Dosłownie.Taaak pooowoli,i w ogóle do...niczego(wybrnęłam! hahaha )..Się rozpisałam o swoich UŁOMNOŚCIACH!A propos;jedziemy dzisiaj z Dj-em w Centrum,pełno ludzi,a ten się drze:

-No,chodź do przodu,co tak zostajesz w tyle,jakbyś UŁOMNA była!

A ja na wózku.Gdzie tam ułomna hehehe .Ludzie uśmiechali się DYSKRETNIE.Dobra,to jeszcze kawał,który przypomniał mi Dj:

Wchodzi zebra do wiejskiej zagrody,rozgląda się,obserwuje wszystko.Zobaczyła kurkę,podchodzi i pyta:

-Kim jesteś?

-Jestem kurą.

-A do czego służysz?

-Znoszę jajka,ludzie też jedzą nasze mięso.

Idzie dalej,weszła do obory,gdzie stały krowy.Podchodzi do jednej z nich i pyta:

-Kim jesteś?

-Jestem krową.

-A do czego służysz?

-Daję mleko,ludzie jedzą nasze mięso.

Idzie dalej,a tam stoi byk.Podchodzi i pyta:

-Kim jesteś?

-Jestem bykiem.

-A do czego służysz?

-Zdejmij piżamkę,to Ci pokażę. hehehe  hehe  hehehe  hehe 

No co?Ja tam go lubię.Dobra,idę spać, papa  całus .

 

Mondej,mondej...Ethel - 24.09.07)

Ale się najadłam!Nie mam na nic siły,oczami tak tylko,w lewo,w prawo... hehe Nie,nie najadłam się aż tak,nigdy się nie przejadam.Nie przejadam się,bo momentalnie wtedy usypiam.Już przy stole.Z resztą jedzenie to dla mnie KONIECZNOŚĆ,jem,bo trzeba jeść.A kiedyś to ciągle podjadałam,dużo rzeczy mi smakowało.Teraz mało co mi smakuje.No i dlatego kiedyś fajnie wyglądałam,nie to,co teraz.Nie mogę pojąć tego dzikiego pędu do bycia szczupłą.Kobieta wygląda fajnie,jak jest zaokrąglona(moim zdaniem).Nie GRUBA,tylko apetycznie zaokrąglona.Większość facetów,z którymi gadałam,też mówi,że woli okrąglejsze kobiety.Chciałabym się zaokrąglić.I chciałabym,i boję się.Jak temoje chrome nogi poradziłyby sobie,gdyby musiały dźwignąć jeszcze parę kilo?Wolę nie sprawdzać.Z resztą ja nie jestem chuda,jestem SZCZUPŁA. 

O!Pisałam,pisałam,i nie ma ciągu dalszego do tego,co napisałam wcześniej.Nie chce mi się od nowa,kończę. papa  papa 

13 Tiszri 5767:-)(Ethel - 25.09.07)

Zamknęłam przed chwilą drzwi za Magdą-siostrą cioteczną(niektórzy powiedzieliby KUZYNKĄ).Jako b.młode dziewczyny przyjaźniłyśmy się bardzo.Lubię ją nadal,fajnie mi się z nią gada.I poczucie humoru ma takie samo,a to b.zbliża.Lubię ją,bo to jedna z nielicznych osób,która podobnie jak ja,patrzy na świat(nie,nie,Ona dobrze widzi hehe ).Nie,dokończę później,strasznie się zmęczyłam-cały czas gadałam,padam.Si ju lejter papa .

To znowu ja@!(Ethel - 25.09.07)

Odpocząwszy,sił nabrawszy,pomyślała

-A może by tak popisać?

Po czEm zasiadła,i JĘŁA pisać.NogIe na nogIe zarzuciła(chociaż pamiętała,że to szkodzi krążeniu-pomyślała SE jednak niecnota,że jak raz na jakiś czas ją zarzuci,to może KRWIA krążyć nadal będzie).O matko,co ja piszę!I tak całe życie ,tylko głupoty człowiekowi w głowie.I męczyć się ze sobą muszę! hehe A z resztą;ja tam nie chciałabym być poważna?Po co?Ja tam lubię nawet to moje PZU(pisałam,pisałam,co znaczy ten skrót hahaha ).Matko,to naprawdę jest tak,jak mówią;człowiek się starzeje,a w środku taki sam głupi,jak był(no dobra,o sobie mówię).Nawet Sońka mnie STROFUJE:

-Oj mamo,przestań,Ty się ciągle śmiejesz!

Lubię się śmiać,to podobno zdrowo(no,to dzięki temu zdrowa ŻEM,jak ryba(zamiennie można użyć:jak koń,jak rydz,i nie wiem,jak co jeszcze).I to też wyjaśnia zagadkę,dlaczego wydaję dużo na telefon.Zanim przestanę się BRECHTAĆ,i powiem,o co mi chodzi,trochę czasu mija.I jeszcze tyle ciekawych rzeczy mam do powiedzenia!

Tak sobie przeczytałam to,co napisałam,i zastanawia mnie,jak ten Dj.ze mną wytrzymuje?Dosyć często musi znosić to moje gadanie od rzeczy,często tak mam.Albo budzę go w nocy,bo coś BARDZO ŚMIESZNEGO  mi się przypomni,i muszę,no muszę się z kimś podzielić tą śmieszną DYKTERYJKĄ.Magda mówi dzisiaj do mnie:-Jak tak patrzę na Ciebie,to nie wierzę,że s.m.nie rzucił Ci się na głowę.Oj tam,żartowała sobie,nie?

I to pytanie będzie dobrym zakończeniem,tak myślę hahaha  hehe 

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Uctok, wspomnień czar:-))

piątek, 25 maja 2012 9:51

Ale było...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

24.05.2012 Rodziny ON domagają się uznania swojej opieki za pracę

czwartek, 24 maja 2012 22:20

    


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wracam...

środa, 23 maja 2012 14:32

Wracam jednak do starego bloga. Nie mogę się tu odnaleźć...

Ale ten zostaje, tu będę zdjęcia i filmy zamieszczała...

Ja przepraszam za zamieszanie...

Te 2 blogi będą funkcjonowały równolegle; jak będę na Woodstocku np, zdjęcia, filmiki tam zamieszczę i przekierowanie zrobię. 

 MÓJ STARY BLOG



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Jestem, jupo.;-))

środa, 23 maja 2012 10:57

Jestem. Chleb musiałam wyrobić. I zaspałam dzisiaj...Ale poszłam! Klata & biceps dzisiaj. Ale! Przyszłam później, matko, ilu facetów! Zaczynają dopracowywać grupy mięśni plażowych oczko. Ja chyba...matko, jaka ja rozchwiana! Chce mi się wrócić do starego miejsca! Pomyślę...

Jadę zaraz do apteki zamówić Sirdalud( ten, co rozluźnia rzekomo myśli )im przy okazji, kupię Zygmuntowi perfumy dla żony. Bał się, że nie zdąży, a ja i tak będę tam w aptece, to jeden budynek, co mi zależy?

Spadam, bo jeszcze w kilka miejsc muszę jechać, nie powyrabiam się, później stuknę! papa

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zaraz dalI jadę... A w MIĘDZYCZASIE...

wtorek, 22 maja 2012 17:06

...njusa jeszcze wrzucę. Drugiego dzisiaj.

Zapomniałam Wam powiedzieć, że Michał (ten rehabilitant co do mnie przyjeżdża ) będzie przyjeżdżał 3x w tyg! I, co dla mnie b, b ważne, w te dni, kiedy z nim będę ćwiczyła, mogę spokojnie na siłkę chodzić. Rozmawialiśmy o tym dzisiaj. Zapytałam

- Michał, wiesz ( wisz, rozumisz;-))...Nie chciałabym z siłowni rezygnować...

- Też bym nie chciał, super, że tam ćwiczysz...

- Mogłabym przed ćwiczeniami z Tobą na siłownię chodzić? Przecież wieeem, delikatny trening bym robiła...Ja na siłownię b.wcześnie chodzę, jak wrócę, jeszcze 3-4 godz. odpoczynku będę miała.Wyczuję się, zobaczę.

- Tak zrobimy, Agnieszka.

Tylko muszę sprawdzić, ile mam kasy na subkoncie...Trochę tego było, ale 3x w tyg, to 300zł. tygodniowo=1200zł. miesięcznie...Kasa będzie topniała...To   najwyżej, od przyszłego miesiąca 2x w tygodniu...Oj- będę się martwić, jak będzie o co! Na razie nie ma o co!                                                                 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

!

wtorek, 22 maja 2012 13:35

Szybka przerwa ( raczej KRÓTKA, NIMAKU! ) mmm, kawusia... i ruzam dalej! Jest ZA-JE-FAJ-NIE!! Tak ciepło...I ten wiatr...Nossa pogoda! ( mhm, języki obce są mi nieobce... ;-))

I posłuchajcie, njusa mam...

O qfa, jakimi czaderskimi perfumami się spsiukałam w Dagłasie!! Nie tam, nie kupuję u nich, za drodzy są! Jeżdżę codziennie i psiUkam się testerami. Te są extra na lato, ciekawe ile kosztują? Pewnie drogie...Dolce Gabbana...E, zaraz sprawdzę, ile m/w...Hmm...Ale mniej,  czy więcej?  Nie mogIE się zdecydować...

 

2 stówy...Oj tam! Dj pójdzie, gnata wyjmie, opuszczą może? O, niedługo moje urodziny...KTÓRE, KTÓRE?? Nie bądźcie ciekawscy, bo kociej mordy dostaniecie!

Tak mój szwagier mówi...On wie, co gada, ma ogromny samochód i po świecie jeździ...Kiedyś pod Kołem Podbiegunowym nawet był...Mhm, suchy lód dostarczał  hehe taaa... nie ma to, jak ze swoich żarcików się pośmiać, nie? Z tego jestem znana- powiem- cisza, tylko ja się zapowietrzam. No, tchu nie mogę złapać. ZE ŚMIECHU,ooo jeeezaaa...  obrażony Ale Wy niekumaci! nuda

Ale wiecie co? Słabo je czuć... Tak mnie spsiUkała, a ja nie czuję...

Wyciąga kartkIE i na nią chce psiUkać. Wrzasnęłam

- Gdzie! CHOLERA JASNA, BĘDZIE MI TU PERFUMĘ MARNOTRAWIĆ!!

Klatę wywaliłam i mówię

- Tu poproszę, muszę czuć, jak one na mnie pachną, zabieraj te serwetkIE!!

To była ogromna dziewucha! A z metr 60  miała! hehe Żart, Genki, ze 180 cm!! A jakie...Jaki biust miała ogromny! Ja cie! Jak ja mam B, DAJMY NA TOhehe, to Ona miała...liczy, liczy...H jak nic! Dajcie spokój...Ale! Z 60 kg więccej ode mnie ważyła na oko, wielkie mi aj waj!! Nie podobają mi ssię wcale wielkie baby! Ale mi zaszczyt, co nie? Co to ja, taborka w domu nie mam? Będę chciała światło zapalić, na taborek HOP! i już...phi...hehe Czcze zbytki, przco ja mam ... no...nie...tylko wydaje się każdemu, że ja wysoka, każdy mówi

- Z metr 70 masz, nie?

Mam...mniej...mniej...TAK! 163cm! Na obcasiehehe Co Wy, powaga, 163 mam. Czy coś koło tego, 153?hehe

DobHa, lecę tu BidHonken...

Bo ja jestem...DOBRA GOSPODYNI, KTÓRA DOM WESOŁYM CZYNI!  hehe a tam płatki są tańsze...+ prąd, który zużyję na dojazd...Toć na siki wózek nie jeździ!

Albo...Idę na piecchtę, to raptem 5 przystanków! Kiedyś się chodziło...uuuu...buuu

Dobra, lecę, nie zagadujcie już! ILE TO MOŻNA GADAĆ??? hehe


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

To dzień trzeci jest, Jom szliszi ( zamilcz lepiej, wywiad słyszI ;-))

wtorek, 22 maja 2012 9:41

DEN DOBRYYY...

O 8 już bylam, tylko zakwas musiałam dokarmić! Wcale, że tak! Gabryśka, świnio, jesteś u pani!! hehepamiętacie takie gadki z podwórka? Aaa, przepraszam! Państwo we dworach się może chowało, nie tam zapchlone podwórka! oczko

Plecy & triceps dzisiaj, b. fajnie mi się ćwiczyło, wszyściutko zrobiłam.

A wiecie jak mnie Zygmunt zdenerwował? Schodzę na dół, zakładam mój siłowniany, czarny żakiet z sekond hendu, a Ten mnie łapie przy kołMnierzu i

- Bluzę musisz inną...Zobacz, dziury...I te rękawy noożyczkami ciachnięte...

- Ty się dobrze czujesz? Cały, dobry żakiet! 10 lat temu w Szmateksie kupiłam...Jak nowy!  hehe Rękawki przycięłam, kołMnierz podwijam, dziur nie widać, jeszcze dekadę posłuży, zestarzejemy się razem, ja i on...

A ten rży! Mówię

- Jeszcze na głowę nie upadłam! Ta! Na siłownię się stroić? Mów mi RONNIE (  hehe, ale mutant, nie? ). Nie dbam o takie pizdryki jak ciuchy na siłownię!  

Ciuchy na siłownię...Dajcie spokój...Normalnie- rajstopy, stanik, żakiet z Ciuchlandu, Sofixy ( nie mylić z Relaxami! Zgrzalibyście się!  hehe ), ELEGANCKA BABECZKA. Vel Dzidzia-krowa z kolorowymi paznokciami oczko.

                                    Fajna pogoda się kroi, ochlapię się i ruszam. Tu i ówdzie. Będę jechała tędy i owędy...Spotkam się z Tym i brodOwym...oczko 

Muszę sobie kupić czarne klapki. Takie, żeby do wszystkiego pasowały. Czuję pewien dyskomfort, kiedy jadę w tej długiej sukience khaki, a moim zakończeniem ( licząc od głowy ) są różowe klapki w kwiatuszki! 

Lecę, szkoda pogody na siedzenie w domu! Słońce trzeba łapać!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Bądźmy koledzy dobrzy, nie róbmy sobie KOŁO PIÓRA!;-D

poniedziałek, 21 maja 2012 16:42

Byłam wczoraj. W Kośiele. Bo ja...Bo ja znowu glebę zaczęłam zaliczać, śmiałam się do Dj-a, że to wszystko...że o kant dupy można to potłuc. I Jacek Danielczyk w weekendy zaczął przychodzić...Nieduży, maleństwo, w puszce niczym dżin zamknięty, ale...

Znowu zaczęłam padać na twarz...

I poszłam, pogapiłam się na Niego, znaczy na krzyż i mówię Mu

- Joszua...Nie gniewaj się, znowu na SKUŚKĘ chciałam iść...

Ale pamiętacie, opowiadałam Wam kiedyś...

SKUŚKOWE drogi kuszą. Wydają się być przyjazne, kostka Bauma, ładnie pięknie. Z wierzchu. Kawałek dalej pójdziesz tą drogą, lekką, łatwą, przyjemną, gdzie co krok BRAMKI WESELNE, towarzycho, używicho...Nie wiesz kiedy...Krok za daleko robisz, i piękna kostka grzęźnie. Pięknym, fajnym zewnętrzem bagno jest okryte. I zaczyna Cię wsysać...

Droga NAOBKOŁOoczko,jest...kijowa jest; brzydka, zakurzona, dłuuużyzna...Nie ma bramek, kolega żaden kieliszkiem chleba Cię nie uraczy...Tą drogą idziesz sam. Brzydka, wertepiasta, korzenie drzew czasami wystają, może się zdarzyć, że mocno Ci się we znaki dadzą; poranią, poharatają...Ale ta droga, brzydka, niewygodna i zakurzona, ta droga prowadzi do celu. Nie ugrzęźniesz, tu nic nie ma prawa się zawalić. Żadne Baumy, sraumy, które łatwo podważyć można i dół zrobić. Droga naoBkoło jest prosta i w tym jej siła. Ubity piach, od stuleci ubijany, twardy, pewny...Co Ci z tego, że Bauma kostka ładnie wygląda? Moja babka mówiła

URODĄ ŻYCIA NIE OKRASISZ...

ale przyprawię, co nie? język2

Patrzyłam na Niego i myślałam

- Joszua...Nie gniewaj się, wiesz...ja...Niech On powie...

 

Z nim jest...jakby łatwiej. 

Słuchajcie- to, że ryja w błocie utytłaliście...On i tak się nie brzydzi, nawet jak w gnoju się uwalicie. Pomoże Wam wstać.Ja wójt Wam to mówię! hehe

Wójt fajny facet jest, chociaż ptaka się nie dorobił. Ale próbował(a)! Dziecięciem będąc na stojaka sikał(a)! hehe


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nastał dzień drugi, znaczy Jom szeni...Czuję to w kościach...Mhm, coś się zmieni;-))

poniedziałek, 21 maja 2012 9:45

Jaju PO. Po siłce.

Zygmunt dzisiaj potraktował mnie nadzwyczaj delikutaśnie, czysto rehabilitacyjnie, o 8 już w domu byłam. 

A ćwiczyłam, żeby trochę prawą stronę ruszyć, bo ona...Sami zobaczcie! Oczywiście, kiedy patrzymy na zdjęcie, moja prawa, to zdjęciowa lewa, tak? Tak. I zobaczcie, jaka wygięta jestem! O jeza! Bo lewą tylko obciążam!

Napisałam sporo jeszcze po tym, JAJU PO,ale...niechcący skasowałam, ni(e)mota!! I teraz muszę lecieć się ochlapać, zilc siłowniany zmyć, bo zaraz Ola przyjedzie. Całe życie w biegu, latam, jak kot z pęcherzem...;-DD


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jarmark dominikański

niedziela, 20 maja 2012 23:26

 ...Stałam, jak wryta, patyk od lJodów bym połknęła...Japę rozdziawiłam i kombinowałam...

Co Oni chcą mi przez to powiedzieć? Żebym do góry podskoczyła? Czy może prosto szła? Czy to może przepowiednia? Wskazówka, gdzie po śmierci zamieszkam?

Dalej znowuSz szoking. Kilka lat, qfa, zmarnowałam! A to jest takie proste! CHCESZ IŚĆ, WCIŚNIJ GUZIK! 

  Rozkminiam, literuję, Dj mi tłumaczy...

  Jakaż radość, paniałam! Guzik NADUSIŁAM i...normalnie, usiadłam i pojechałam dalej, O MAMO, już historie zaczynali tworzyć! hehe

Poza tym na Jarmarku u Dominikanów...

była wata...

  ,

co roku stoją z b. ładnymi, ręcznie malowanymi kubkami, fajnymi, glinianymi miseczkami z gliny...W tym roku nic nie kupiłam, bo kupiłam sobie wisiorek...


Jestem PRZED, słodyczey mi się chce. Przyfilowawszy Sońkę z koleżanką, jęłam szarpać połamanymi zębami ich watę

I Sonia znowu mówiła

- Weź! Wstań i idź! Ty stwórz cud!

a ja, głupia, w ostatniej chwili pękłam, zabojałam się...

Cicho! Musiałam tyle zdjęć powstawiać, nacieszyć się- tutaj jest duża pojemność na zdjęcia, trzeba to wykorzystać!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nie umiem tu jakoś!

niedziela, 20 maja 2012 16:16

Nie mogę! Nie czuję tego miejsca! Porobiłam niby wszystko, niby jest w miarę o.k, ale...ale nie jest, no! Nie chce mi się tutaj pisać! A może etap gadania głupot na blogu już za mną? Może zaczyna się nowe? Może nadszedł czas, żeby zostawić za sobą wszystko to, co było. Zacząć od naowa...Tabula rasa...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Słowo na niedzielę:-))

niedziela, 20 maja 2012 12:21

...Mądrze świat został stworzony,

Dzięki za to Ci,Ojcze...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie przejmuję się tym, na co nie mam wpływu...Dla mnie to głupie...

niedziela, 20 maja 2012 11:48

Cześć hahaha.

Ale pogoda fajna się kroi, W CO JA SIĘ UBIORĘ?hehe

To są moje problemy, zmartwienia...W co ja się ubiorę, pierdoły. Nie wiem dlaczego ja się wstydzę, że problemów nie mam? Bo ich nie szukam, nie wynajduję, nie drążę, to nic nie daje. Tak, jak nie martwię się rzeczami, na które nie mam wpływu. Wiecie; ja nie boję się burzy, moja Sylwia bardzo. Sylwia mieszka na wsi, na górce.  W czasie burzy pioruny po podwórku TAŃCZĄ. niesamowity widok, którego nigdy osobiście nie widziałam, ponieważ prawie zawsze, jak była burza, spałam. Sylwia moja patrzyła na mnie zdegustowana

- Idź Ty! Zagrożenie życia, dom pełen dzieci, burza straszna, a ta śpi!!

ja:

- Ty...Ja i tak nie ucieknę, ja...Nie przejmuję się rzeczami, na które nie mam wpływu, przecież wiesz. 

  

Gdyby piorun uderzył i tak nie ucieknę. Widocznie taki mój koniec został przewidziany. Przecież kiedyś wszyscy pomrzemy...Taka optymistyczna prawda. Mogę nie zginąć w burzowej pożodze, a 2 godz. po burzy    na udar zejdę pijąc kawę. 

  Nie zapuszczam się moim wozem drabiniastym w zakazane miejsca, gdyż, ponieważ AŻ TAKA głupia nie jestem- ja nie ucieknę. Mój Glock na niewiele się zda...oczko Nie trafię, bo widzenie moje...takie sobie. Jeszcze w nerwach sama w siebie bym strzeliła! O qfa, ale emocje...ALE normalnie wieczorem jeżdżę. Nawet dosyć późnym. Nie jestem lękliwa, roztrzęsiona. Odkąd wózkiem CHODZĘ jestem...ostrożna bardziej. I tyle. MAM NA UWADZE, nie zakładam z góry, że będzie źle, nie uda mi się. Zawsze wierzę, WIEM, że będzie o.k, ale jestem też osobą, która po ziemi stąpa i dopuszczam do siebie myśl o tym, że może mi się nie udać. Bo...Bo tak już jest, że NA DWOJE BABKA WRÓŻY(ŁA). I mam dziecko, ja nie żyję tylko dla siebie, inaczej się myśli..

A mogłam to zawrzeć w jednym, zwięzłym, oświadczeniu:

NIE MARTWIĘ SIĘ RZECZAMI, NA KTÓRE NIE MAM WPŁYWU.

Bo po co? Myśleć mogę o tym, co mogę próbować zmienić. 

.Także samo mam głęboko w eipud<->, co mówią, myślą o mnie ludzie. A co mnie to? Problemy sztuczne to ja sobie tworzyłam, jak 15 lat miałam. Teraz? Teraz dobrze mi ze sobą, mam wszystko, czego można chcieć. DZIĘKOWAĆ, oby tak zawsze było żaba. Moje życie jest etsibejaz<->, nie chciałabym innego. 

Ja nie filozUJĘ oczko, nie roztrząsam, za głupia jestem, ja ŻYJĘ, po prostu. Cały czas mam w głowie to, że życie jest b. krótkie,  drugi raz mnie tu nie zaproszą i ja miałabym płakać, że wózkiem CHODZĘ?? Przecież ja normalnie żyję, przemieszczam się tylko inaczej, wielkie mi aj-waj! A Dj mówi, że żyję intensywniej, niż niejeden, normalnie poruszający się człowiek ( a co to w ogóle ma znaczyć NORMALNIE?? A może to ja poruszam się normalnie? oczko ), mówi:

- No...Która skoczyła ze spadochronem, która chleby piecze, na siłownię CHODZI, BYWA? ( nie na salonach! W miejscach, w których coś się dzieje! ).

 

Muszę zaraz kończyć, jedziemy dzisiaj na Jarmark Dominikański!

A MÓJ rano... Przeciągałam się, spastyka poranna DODAtkowo ciało mi spinała, On patrzy na mnie i mówi:

- ALE! Agnieś! Ty się widziałaś? Jakie masz plecy, łapy...Od razu widać, że ćwiczysz!

- A myślisz, że po co ja ćwiczę? hehe Pierwsze prawo siłowni mówi

SIE ĆWICZY, SIE MA!

Dobra już, nie przeżywaj! Podnieś mnie!

Lecę, muszę jeszcze umyć się, ubrać...papa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Teraz Dj, kiedyś Broda...Ona była wtedy młoda! Broda Jej zamieszał w głowie! Cicho! Więcej nic nie powie!

sobota, 19 maja 2012 16:42

Ale *Dj  pycha jedzenie zrobił! Zrobił sałatkę z fetą ( nie, nie grecką, On zawsze improwizuje, wrzuca, co jest. Ja się drę

- NIEEE!! Ty...Ty głupi!! Nie dodaje się tego  do tego!! Sam będziesz jadł!! Na pewno niedobre będzie! 

I dacie wiarę? ON B. FAJNIE GOTUJE! Pewnie, że nieraz Mu nie wyjdzie, ale rzadko. A wiecie jak to fajnie? No, jak facet dla Was gotuje? Ja to b. lubię...JAK GOTUJE DLA MNIE,jaaa cieee...**Broda już, ślinotok i rozdygotany! Głodnemu chleb na myśli!

a jak Mu tak mówię, On ( Broda ) patrzy na mnie przeciągle i mówi:

- Głodny, głodnemu wypomni!  Ethel...Kto Cię nie zna, ten Cię kupi...

- Tyyy...W życiu by Ci pieniąchów nie stykło! ZBOK!!obrażony

Mówię Wam- cyry nieraz z Brodą są!

Zrobił senior Dj grzanki z masłem czosnkowym i sałatkę z fetą. Nie, nie klasyczną grecką, wrzucał do niej wszystko. I b . dobra wyszła!

Ja łazienkę wysprzątałam i chciałam sernik z nowego przepisu robić,       ale...ale w tygodniu zrobię, odechciało mi się...

A- jeszcze coś w temacie bloga. 

Zmiana, to najlepsza recz, jaką mogłam zrobić. Czuję się wolna, przyszło nowe!

Wiecie co? Głowa mi opaaadaaa...spaaać...ziewziew

 

*Dj- mój obecny maUżonek

**Broda- zaś jest moim maużonkiem...niedoszłym,o! Ale by był!! W przyjaźni pozostajemy. Bliskiej. To takie nowoczesne, takie trendi...hehe

Jak w domu zostaniemy ( z tym, co teraz, z obecnym oczko ), stuknę jeszcze wieczorkiem może.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szabas u co poniektórych...;-))

sobota, 19 maja 2012 10:44

Cześć żaba.

Wiecie...Nie da się zrobić tak, żeby każdy był zadowolony. Próbowałam wszystko poustawiać tak, żeby było podobnie, jak TAM...Też brakuje mi tamtego miejsca...Tylko wiecie. Ja jestem człowiek miły i uprzejmy. Czasami, jak czegoś potrzebuję  hehe . B. nie lubię robić z siebie CZEKAJĄCEJ MATKI POLKI. Aż pić przestanie, aż naprawi awarię, która b. długo trwa. Posłuchajcie, prawda jest taka, że jak chla, to nie przestanie. Ani dla Ciebie,  ani dla dzieci, a i po ślubie będzie takim samym ujem, jakim jest.  Musi chcieć z pobudek czysto egoistycznych, dla siebie. 

Wiecie co? Niektórzy mówią mi, że taka ze mnie straszna egoistka, że tylko o sobie myślę. Odpwiadam, że nikt nie zadba o mnie lepiej, niż ja sama, to ja wiem najlepiej, czego chcę. I tylko osoba, która mówi DOBRZE ROBIĘ, ALE SOBIE , taka osoba myśli, o ironio, o innych. Dobra matka, to zadowolona z życia matka, która ma udanrre życie osobiste, a nie sfrustrowana matka Polka, która poświęca wszystko dla dzieci, męża, który nie jest tego wart, który niczego nie jest wart   zresztą. 

A JEŚLI NIE USUNĘLI AWARII przez długi czas to  oznacza, że w eipud<-> nas mają. NAS, to i mnie...Jak ktoś ma mnie w eipd<->, to ja nie będę się pchać ze swoją osobą, niech się bujają, TEGO KWIATU, TO PÓŁ ŚWIATU, jak to u nasZ  na wsi mówią hehe. A blogi nie tylko KOTLET oferuje, jest jeszcze kilka portali. 

BEtko- litery powiększyłam, pogrubiłam, staram się kontrastowe kolory dawać, przecież ja sama widzę...inaczej, niż człowiek normalnie widzi. A przecież ja...Mhm...DOBRZE ROBIĘ, GŁÓWNIE SOBIE  hehe.Czyli źle język2. NIE NA TYLE ŹLE JEDNAK, żebym narzekała, czy biadoliła z tego powodu! O drzewo się nie zabiję, wózkiem mogę jeździć, czego chcieć więcej? 

Tęsknię i ja za moim czerwonym blogiem..ALE...Życie jest wartością zmienną, wszystko się zmienia. Nie można w miejscu stać, trzymać się kurczowo starych rozwiązań. One niekoniecznie były lepsze, były OBCYKANE, znane. Kwesta przyzwyzajenia.

Kurde...Na Noc Muzeów chyba nie możemy pójść...Lubię, fajny klimat...Sonia ze znajomymi idzie, ale my raczej nie będziemy mogli, nie będzie zdjęć w tym roku bardzo smutny. Oj tam, inne imprezy będą, kulawy DD Reporter zda relację.

Jak dożyje...hehe

Lecę do mykwy,papa. E...Idziecie ze mną? O jezaaa!! Mykwa, mykwa...MISKA, pomyliłam się! hehe


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chyba wszystko...

piątek, 18 maja 2012 23:20

...co chciałam, zrobiłam! Kolory będę oewnie jeszcze dopracowywała, ale generalnie jestem zadowolona. SAMA ribiłam! 

JA TO JESTEM!

Ethel Zuckerberg oczko3.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wstępnie jestem umówiona, o przekleństwach rzecz, W ODWROCIE, czyli <-> ;-))

piątek, 18 maja 2012 19:24

A w ogóle, to jestem wstępnie umówiona z AsiąB. WSTĘPNIE UMÓWIONA, znaczy, że MOJEGO muszę urabiać...Już zaczęłam, jak tylko zadzwoniła i złożyła mi tę ofertę...oczko3 Dajcie spokój! Wiecie co ja się z nim mam? Domator, On nie lubi jeździć, nowych ludzi poznawać...To ja zawsze miałam robaki w eipud [ aaa, niektórzy mogą nie wiedzieć, nie znają mnie, nie wiedzą o licznych, rzadko spotykanych przymiotach...OTÓŻ:

zdarzyć się może, że autorka zaklnie szpetnie...Cóż, najlepszym się zdarza...JEDNAKOWOŻ- posiadam nieocenioną wprost umiejętność gadania wspak ( nooo...krowa<->awork, itd, itp ) i jako SZCZWANY lYs, vel CWANA GAPA oczko , błyskawicznie przekleństwo obracam, coby wrażliwców nie razić. Sprytnie, nie? ], mnie nosiło...Fajnie, bo poznałyśmy się, fajna babka i nie za daleko mieszka, tak że są widoki, że pojedziemy. Gdzieś dalej? Zapomnijcie... Co ja się z nim mam, mówię Wam...Ale zdarza się, że coś Go najdzie i ruszamy, hejże przygodo! hehe Nieraz, to całkiem spory kawał drogi się wypuści. On lubi miasto, Warszawiak z dziada, pradziadAa...Ja, jak spora część mieszkańców stolicy- przyjezdna, nie tutejsza z urodzenia.

Ale czuję, że do Aśki pojedziemy...Bo nie daleko, to czuję! język2

 

P.S. Fajny mój nowy blog, co nie? I czerwone mi się udało zrobić...Tu, gdzie piszę, taki raczej orendż dałam, lepiej widać. Chyba. 

No, kto by o Was tak myślał, kto tak by zadbał?  oczko 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Piątek- koniec tygodnia i początek;-))

piątek, 18 maja 2012 9:57

Byłam, byłam, strasznie się umęczyłam dzisiaj...

Widzieliście? Jest czerwony, są czarne litery...W sumie, to z białymi ładnie było, ale lepiej się czyta czarne. Mi język2.Ten nagłówek stary bym chciała jeszcze, ale to muszę w łachę do Sońki uderzyć.Bo trzeba wymazać 3 litery- Z,S,M. To jest prawo przyciągania, o którym Sońka mi ciągle przypomina. To prawo przyciągania...b. podobne do tego, czego nas na Silvie uczyli. W prawie przyciągania mówią, że jesteś taki, jakiego sam siebie tworzysz, myślami przyciągasz zdarzenia. Na Silvie powtarzali nam, że MYŚLI I SŁOWA TWORZĄ RZECZYWISTOŚĆ. Prawie to samo, nie? Ja tam w to wierzę. Dlatego kilka(naście, dziesiąt? ) razy dziennie powtarzan sobie, że DZIĘKUJĘ ZA OZDROWIENIE.A co? Mam płakać, że chodzić nie mogę? Proszę Was, ŻE-NU-A!

Dzisiaj pozaglądam już na blogi, które czytuję. Nie miałam kiedy, bo jak do komputera zasiadałam, ROZKMINIAŁAM, jak to wszystko tutaj jest.Jest b. fajnie, łatwiutko i w sumie, to podobnie, jak w Kotlecie ( ja pitolę, ale szyfr! Robota Enigmy! hehe ).

Sońka to DOBRY KUBUŚ, jak mamusia. Lata spędzone u boku mamy innej, niż wszystkie, które zna, uodporniły ją i nie robią na niej wrażenia moje :

- Sooniuuś...Daj...Nie dam rady...

- Przestań już! Dasz radę! Sama weź, próbuj!

Wiecie jak ja to lubię? To w_wia nieraz, ale mobilizuje i zmusza do próbowania. Nie znoszę nadskakiwania, usługiwania, wyręczania we wszystkim! Owszem, zdarza się, że mi się nie chce i perfidnie wykorzystuję, ale rzadko. Jak również kolejki, np. Jak jest ciepło, stoję ( na wózku siedząc ) w kolejkach, a co mi? Przecież ja siedzę, phi. Wkurzyła mnie kiedyś babka, która podbiegła do mnie i

- Proszę, proszę, pani bez kolejki!

Obcięłam ją góra- dół nuda

- Dlaczego?

- Nooo...Bo pani na wózku!

- Ja siedzę, nogi mnie nie bolą...

A w duchu se pomyślałam

- A Ty jesteś gruba, też każdy widzi, czy ktoś krzyczy BO PANI JEST GRUBA!? A stać , to pewnie Tobie ciężko w tym upale...

Ja wiem...Pewnie dobrze chciała...Dlatego Jej nie przejechałam, ale denerwuje mnie to i już! Jesienią i zimą już nawet nikogo nie pytam, wpycham się bez kolejki. Ja marznę podwójnie- nie potupię, nie podbiegnę...

 

Jak słońce wyszło, od razu chce się żyć. Jeszcze upały chcę! Bo lubię!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

***

czwartek, 17 maja 2012 12:00

Ha!

Ale! Michał  ćwiczył ze mną i mówi

- Ale! Jakie Ty masz silne te ręce, nogi, brzuch! Tylko zapomniałaś, jalk się ruchy wykonuje...

- Ta, chyba Ty! hihi

- No, pokaż, jak wstajesz?

- Ta! Każdemu pokaż! Co to, CYRK? hihi

Normalnie, o, tak...10 min. i stoję! BŁYSKAWICA!

I stałam, ćwiczyłam na stojaka, tak, jak siku robiłam, jak byłam mała...A stary powiedział mi, że stolarze u Niego W ROBOCIE...że...że siurka mi robią! myśli...No, mówię Wam! Wiecie jak ja w to wierzyłam? Bo ja b. chciałam być chłopakiem...Chyba naprzeciw oczekiwaniom tattIego wybiegłam...Weźcie! Od maljeńkoscJI słucchałam, jaki zawód Mu sprawiłam, trzecia dziewucha! A tam, On też mi zawód sprawił...ALE! NIECH MU ZJEMLJA LETKA BUDZJE!

I stałam, Michał mówi

- O, normalnie stoisz!

- Wszystko jest normalnie! Ale stój w pobliżu, połamany nos bolał, zębów dosztukowanie...Dosyć kosztowne, a mordka zmasakrowana boli. Mocno boli, zaśmiać się nie można, bo szwy na UKU  brwiowym ciUNgną! hehe

Norrrmalnie...Godzinami bym mogła o przeżytych wypadkach i uszczerbkach, jakich doznałam! hehe

Kto ma uszy, niechaj słucha...

B. miłe zaskoczenie przeżyłam. Michał mówi, że nie widać po mnie, że tak dobrze sobie radzę.

- A co mam się wychylać? nie lubię się chwalić...hehe

O kurna! Chleb! Lecę!

*****

Już, spoko nuda, wyrobiony, jest w trakcie pierwszego wyrastania. Wyrabiam, w misce wyrasta, przekładam do formy i w formie jeszcze musi wyrosnąć.

No tak mi Michał humor POPrawił...On spojrzał i myślał, że  ja taka kalIka! A ja hop, hop, za sznurek i nóżka w górę...hehe

Oo, ale znowuSZ nie popiszę, muszę jechać! smutek No, też żałuję, ale takie życie tajnego agenta...Nie znasz dnia, ni godziny...hehe


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Czwartek, to jest, dla odmiany, DZIONEK PIĄTY! myślcie, myślcie...;-))

czwartek, 17 maja 2012 10:16

Hej! hahaha

Wiecie, jak się w sumie cieszę, że opuściłam tamten blog? To wszystko jest...kwestią przyzwyczajenia, a tamten blog...

Pierwsza rzecz, to to, że chrzaniło się w nim, ale jak zaczęłam ten tworzyć...przyszło nowe, o! co?

Tak...Tamto miejsce, to choroba i zgnilizna, ten...Postanowiłam, że będzie biały, bo

PRYMO- bo tak

DRUGE PRYMO- a dlaczego nie? hehe

Nieee, bo widzę lepiej na białym

i

biały, to...tabula rasa, nowym ją zapiszę! Już kipi, wylewa się ze mnie wartki potok bredni, dowciApów i innych ZBOCZEŃSTW, bEdziE się działo! hehe

Od tematu obecnego na poprzednim blogu nie uda się chyba zupełnie uciec, ale traktowany będzie po kopciuszkowo-macoszemu. No, nie da się zupełnie...Bo teraz np czekam na Michała, rehabilitanta. 

A zresztą! Gdy mnie ktoś zapyta:

- Rehabilitant sarence na co?

odpowiem zgrabnie

- Czysto ot, tak SE, NA KOBYLE CACO!

Zmyślnie całkiem, co nie? Myślę, że klYJent będzie zaskoczony! oczko

I jeszcze...BIAŁY, jako i imię JAgnieszka, to czystość, niewinność...

Jakbym siebie widziała! język2

Dobra, stuknę jak Michał już progi me opuści, zniknie, przepadnie w klatki czeluści! hihi


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Kaliber 44

środa, 16 maja 2012 18:57

Lubię ich



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Podoba mi się tu!

środa, 16 maja 2012 17:24

Dobra, galerie porobiłam! Jeszcze któregoś dnia Sonia pomoże mi nagłówek stary wstawić, tylko wymażemy Z S.M. No, wiecie...Było NORMALNE ŻYCIE Z S.M, będzie MOJE NORMALNE ŻYCIE. A- namiary na 1%, żeby w widocznym miejscu wstawić. W tym roku już PO PTAKACH,ale w przyszłym roku...Eee, za rok, to już fachura od blooga będę.

Kończę, bo oczy mnie bolą od komputra, jutro dam głos.

A! Fajne przywitanie zrobiłam, co nie? Noo, tE Radio Hello! język2 oczko


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nastała środa, dzień czwarty, jak sama nazwa wskazuje;-))

środa, 16 maja 2012 10:31

Heloł, heloł, bracia miła! hahaha a buźkę, wicie, rozumicie, wzięłam SE ze starego bloga! Qfa! Nie wiem, jak na to wpadłam, normalnie SZOKING!

Mam dylemat, niesłychany...

Bo Sońka wczoraj patrzy na ten mój nowy blog i zaczęła warczeć...

- Już daj spokój, niedobrze się robi! Życie z s.m, s.m i s.m! Olej to! Na co dzień olewasz, po co o tym piszesz w ogóle?! Co to kogo obchodzi?!

I Jej rację przyznałam...Wiecie, jeżeli w tytule np jest, że

NORMALNE (??) ŻYCIE Z s.m. W TLE,

to już jest NIE HALO! Jakie s.m? 

To jest MOJE życie, żadna taka chujowizna nigdy nie będzie tłem nawet! Bo nie!

Wiecie...Jak wózek dostalam, coś tam, coś tam, moja matka mówi do mnie NIEPEŁNOSPRAWNA. I się we mnie zagotowało! Ryknęłam

- Kto??! Chyba Ty!!!

- Urwał, że jegio nać! Na wózku jeździsz, to jaka jesteś??

Sraka, że tak elokwentnie odpowiem! Ja tylko wózkiem jeżdżę, a jestem tą samą zołzą, którą zawsze byłam! 

I w psizdu zaraz pójdą esemowe wtręty w tytule! Bo się...ZDENERWOWAŁAM,krew, nie woda!    ( widać, bo wiankiem dzieci żem oBtoczona, niczym kotlet w bułce tartej!  hehe e, dobre, nie? ).

I tak mnie to dziecię moje utwierdza w tym, że czas zacząć żyć bez tła.Mogę pokazywać ( mogę, a co! hehe ), że poruszając się wózkiem można b. wiele. I na siłkę można, i chleby piec...Też można...I CHODZIĆ w wiele fajnych miejsc, być świadkiem wielu fajnych wydarzeń, a nie obserwatorem tylko!  A wózek? Można wykorzystywać do niecnych celów- bez kolejki, żeby wejść, pod samą sceną stanąć, za bilet nie płacić...A propos- na mecz niedługo IDZIEMY, mhm. 

s.m? Nie podnieca mnie to coś, jak ktoś szuka info o s.m, niech do Wikipdii zajrzy. Jak się Z TYM żyje? A ja wiem? Poszukajcie, pełno jest blogów w płaczliwym tonie, gdzie ludzie roztrząsają niczym gnój jakże zgrabna METEORA po raz wtóry! hehe każde pierdnięcie, dupy zdrętwwienie. Powodzenia, jak lubią? Niech się taplają w tym gnoju, a ja wolę się taplać w błocie, na Woodstocku! W tym roku też jedziemy. Jak dożyję! uuuuu!!! hehe 

Ja pierdzielę! I tak pomrzemy, wcześniej, czy później! Wiem, wiem, teraz to do nikogo nie dociera, ale tak jest. PO TO SIĘ RODZIMY, ŻEBY UMRZEĆ! 




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Powolutku robię...

wtorek, 15 maja 2012 16:29

Ale mam krótkie! Aż trochę za krótkie...Do starego jestem strasznie podobna w takich krótkich. NA PALEC są, pięknie nie wyglądam, ale mam to gdzieś! Gwiazdą wieczoru raczej nie będę, olać to! hehe Dosyć mam latania co miesiąc do fryzjera! Bo mi rosną, jak szalone! A mi jak rosną, to nie zwisają sobie, nie leżą, tylko sztywne takie, ODBIJAJĄ, zaczynają się kręcić, masakra. Tak, oczywiście- jak długie, sliczne, ale krótkie kręcone, to kłopot.

Zaraaz wyjmuję stare płyty ze zdjęciami i albumy porobię. Przyzwyczaję się szybko tutaj, mówię Wam. Weźcie! TU TELEWIZORKI SĄ!

Ej, don Dj wyjął mi zzdjęcia, robię albumy!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Dzień pierwszy

wtorek, 15 maja 2012 10:08

Lecę się myć zaraz i do fhyzmaseh   IDĘ. Kurczę, szkoda mi tamtego bloga, tyle lat...ALE! Nie można przywiązzywać się zarówno do rzeczy, jak i do innych takich. To niezdrowe jest! Kto tak powiedział? Nie wiem, ja tak mówię. Ale ktoś już o tym mówł kiedyś przede mną, mhm, na pewno...

 Poustawiam później wygląd mojego bloga, może będzie ladniejszy, zobaczymy. Albumy muszą być! Zsiłowni...i spadochronowy...I może z Woodstock, w wersji okrojonej...I blogi,  na które zaglądam muszą być i jeszcz kilka rzeczy.

Mi też mniej się tu podoba, ale bez przesady, to kwestia przyzwyczajenia.. A poprzedni portal, na którym bloga miałam?...Cóż, niech się WALI, że tak zagaję niegrzecznie. Jak ktoś ma mnie w eipud <->czyt, wspak, to dlaczego mam być miła? Ja jestem dla ludzi miła, ale oczekuję wzajemności. Nie, to nie, mam cię w...! 

Mam od wdzoraj b. zły dzień, strasznie żem nabuzowana! Muszę policzyć, kiedy TO, bonie do wytrzymania jestem! Wiecie jakie to okropne? Ja sama ze sobą nie mogę wytrztmać! 

Dobra, lecę do fHyzmaseH!

O jezaaa!! Tutaj BUZIEK CHYBA NIE MA, NIE WIDZĘ! Aleee...

 

A...Spróbujemy filmik wstawić...Może tutaj TELEWIZORKI będą?

Uaaaa!!! Jest TELEWIZOREK!! NIE WRACAM DO KOTLETU!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Przeniosłam!

poniedziałek, 14 maja 2012 18:15

Zdenerwowałam się na konkurencyjny portal, w którym od 8 laat pisałam blog(a) i przeniosłam się tutaj. Jutro wszystko poustawiam.

 

A- to ja, Ethel, miałam blog TUTAJ.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

sobota, 30 sierpnia 2014

O mnie

Od 17 lat choruję PODOBNO na s.m. Ja w to nie wierzę. Wierzę, że to przejdzie. Jak katar;-)))

O moim bloogu

Ja na wózku, obok On z aparatem. Na wózku też można! ;-)))Dokumentujemy to.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

POMÓŻ, NIE JESTEŚ PĘPKIEM ŚWIATA!

Wywiad ze mną

Statystyki

Odwiedziny: 3646

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl